Czeski Raj dla miłośników historii i zabytków
Czeski Raj dla miłośników historii: renesansowy Jičín, ślady Wallensteina, klasztor w Valdicach, ruina Veliš i zagroda Šolców w Sobotce.
Czeski Raj dla miłośników historii zaczyna się właśnie u nas w Jičínie – wystarczy wyjść z apartamentu na Valdštejnovo náměstí (plac Wallensteina) i stoicie w środku miasta, które na początku XVII wieku kazał wybudować książę Albrecht von Wallenstein jako swoją rezydencję. Gościom, którzy przyjeżdżają do nas z powodu zamków i pałaców Czeskiego Raju, zawsze mówimy, że to, co najciekawsze w historii regionu, nie zaczyna się dopiero za miastem, tylko tuż pod oknami – a dopiero potem warto ruszyć dalej, do Valdic, na Veliš albo do Sobotki.
Jičín, miasto, które Wallenstein zbudował w trzynaście lat
Kiedy Albrecht von Wallenstein w 1621 roku otrzymał posiadłość jičínską, postanowił zamienić poddańcze miasteczko w reprezentacyjną siedzibę całego księstwa frydlancko-jičínskiego. Między 1621 a 1634 rokiem kazał wybudować renesansowy zamek na miejscu starszej warowni, kamienice z podcieniami wokół rynku oraz sieć murów obronnych – a chociaż sam nie doczekał gotowego dzieła zbyt długo (zamordowano go w 1634 roku w Chebie), kształt, jaki nadał centrum, przetrwał niemal bez zmian do dziś. W zamku mieści się dziś Muzeum Regionalne i Galeria z ekspozycją poświęconą właśnie Wallensteinowi i jego epoce, bilet wstępu kosztuje 80 koron dla dorosłego, otwarte od wtorku do niedzieli, w poniedziałek zamknięte. Spacer po rynku z podcieniami, gdzie na fasadach znajdziecie tabliczki z historią poszczególnych kamienic, spokojnie zajmie godzinę, mimo że rynek ma tylko kilkaset metrów długości.
Libosad i loggia Wallensteina – zapomniany ogród księcia
Kawałek za zamkiem, jakieś 10 minut pieszo od rynku, leży park Libosad – dawny ozdobny ogród Wallensteina z renesansowym pawilonem letnim i naturalnym amfiteatrem, który do dziś nazywa się Zielonym Teatrem. Dziś mieszkańcy spacerują tu wokół stawku, a latem w Zielonym Teatrze odbywają się przedstawienia pod gołym niebem. Tuż przy ogrodzie zamkowym stoi loggia Wallensteina, renesansowa galeria arkadowa, w której odbywają się mniejsze wystawy i koncerty kameralne – gościom polecamy ją zwłaszcza wieczorem, kiedy panuje tam spokój, a kamienne sklepienie pięknie wygląda w skośnym świetle.
Brama Valdicka i kościół św. Jakuba – widoki z góry
Z czterech pierwotnych bram miejskich zachowała się tylko późnogotycka Brama Valdicka z 1568 roku. W sezonie, zwykle od maja do września i tylko w weekendy, można wejść na jej krużganek za 30 koron i spojrzeć na miasto z góry – zupełnie inny widok niż z rynku na dole. Podobnie można wejść na wieżę kościoła św. Jakuba stojącego przy rynku, skąd widok sięga aż po Veliš, a przy dobrej pogodzie również po sylwetkę zamku Trosky na horyzoncie.
Rumcajs i Jičín – miasto baśni
Historia Jičína to nie tylko Wallenstein. Pisarz Václav Čtvrtek pod koniec lat 60. osadził tu swojego zbójnika Rumcajsa i fikcyjny las Řáholec, inspirowany prawdziwymi lasami wokół Skał Prachowskich. Miasto pielęgnuje tę tradycję – co roku we wrześniu odbywa się tu festiwal Jičín – miasto baśni, przez rynek przechodzi korowód postaci z bajek, a do miasta przyjeżdża ponad 30 tysięcy ludzi. Nawet poza festiwalem można natknąć się na pomniki Rumcajsa i nazwane jego imieniem uliczki – to miła odskocznia od kamiennej historii ku tej świeższej, którą miejscowi traktują równie poważnie.
Klasztor w Valdicach – z klasztoru kartuzów w więzienie
Niecałe trzy kilometry od Jičína, pieszo około 35 minut albo rowerem za dziesięć, leży wieś Valdice, którą Wallenstein kazał założyć w 1627 roku razem z klasztorem kartuzów. Klasztor skasował dopiero Józef II pod koniec XVIII wieku, a od połowy XIX wieku w budynkach mieści się więzienie – jedno z najbardziej znanych w kraju, gdzie w drugiej połowie XX wieku odsiadywali wyroki także więźniowie polityczni. Teren jest więc na co dzień niedostępny, ale klasztorny kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny co jakiś czas otwiera się przy okazji koncertów lub dni otwartych – informacje o aktualnym programie gościom podajemy na recepcji. Sam widok na potężną fasadę kościoła z zewnątrz pozwala wyobrazić sobie, jak okazałą budowlą był kiedyś ten klasztor.
Ruina zamku Veliš – widok na wyciągnięcie ręki od apartamentu
Kto chce zobaczyć, jak wyglądał zamek, zanim zastąpiła go wygodniejsza rezydencja na rynku, powinien dojść na Veliš. Ruina średniowiecznego zamku z XIV wieku leży jakieś 4 kilometry od Jičína, z parkingu pod wzgórzem to piesza wspinaczka na 15 minut pod górę. Zamek zniszczono podczas wojen husyckich w XV wieku i od tamtej pory zostały z niego tylko fragmenty murów, wstęp jest wolny, bez opłat. Chodzimy tu głównie wieczorem – widok w dół na jičínski rynek i zamek jest stąd inny i ładniejszy niż z dołu.
Sobotka i zagroda Šolców – historia wiejskiego Czeskiego Raju
Jakieś 12 kilometrów od Jičína, samochodem 15 minut, leży miasteczko Sobotka, rodzinne miasto poety Fráni Šrámka. Na rynku z barokowymi kamienicami znajdziecie ekspozycję poświęconą jego życiu, a kawałek za miastem stoi zagroda Šolców – skansen architektury ludowej z drewnianymi zabudowaniami i ekspozycją o życiu na wsi sto lat temu. Bilet wstępu to około 60 koron, otwarte zwykle od maja do września, poza sezonem teren jest zamknięty. To dobry pomysł na popołudnie, kiedy chcecie zobaczyć inną stronę historii regionu niż tylko zamki i pałace – tę zwyczajną, wiejską.
Gdy historii wam mało – zamki i pałace kawałek dalej
Jeśli historia Jičína was wciągnie i zechcecie kontynuować także poza miastem, polecamy wyprawę na zamek Kost albo do pałacyku Humprecht koło Sobotki – obu poświęciliśmy osobny artykuł ze szczegółami o godzinach otwarcia i cenach biletów, bo materiału jest na to sporo. W ciągu jednego dnia z Jičína spokojnie zmieścicie Veliš rano i jeden z zamków po południu.
Praktyczne wskazówki na planowanie
- Muzea i zamki w okolicy Jičína mają dzień zamknięty w poniedziałek, sprawdźcie to przed wyjazdem.
- Na Bramę Valdicką i wieżę kościoła weźcie solidne buty, schody bywają wąskie i kręte.
- Klasztor w Valdicach najlepiej fotografuje się z zewnątrz od strony stawu, skąd widać całą fasadę kościoła.
- Parkowanie w centrum Jičína jest płatne, ale z apartamentów na rynek, do Libosadu i na Veliš dojdziecie wygodnie pieszo.
Na koniec jedna praktyczna rada: jeśli planujecie połączyć kilka zabytków w jeden dzień, zaczynajcie zawsze od tego z najkrótszymi godzinami otwarcia – u nas to zwykle Brama Valdicka albo klasztorny kościół w Valdicach, które bywają otwarte tylko kilka godzin dziennie.